1 kwietnia w dzielnicy Brzezinka miało miejsce wyjątkowe wydarzenie – uroczyście otwarto Centrum Opieki Wytchnieniowej prowadzone przez Hospicjum Cordis. To długo wyczekiwana inwestycja społeczna, która nie tylko przywróciła życie zabytkowemu budynkowi dawnej Szkoły Podstawowej nr 10 przy ul. Kościelnej 7, ale przede wszystkim otworzyła drzwi dla osób potrzebujących troski, ciepła i profesjonalnego wsparcia.
Placówka powstała z myślą o chorych oraz ich rodzinach – to miejsce, które ma przynosić ulgę, wytchnienie i prawdziwy odpoczynek. W świecie, gdzie choroba często oznacza samotność i bezsilność, Cordis daje nadzieję i poczucie wspólnoty. I robi to w miejscu, które dla tej organizacji ma wyjątkowe znaczenie.
Dla Hospicjum Cordis otwarcie Centrum w Mysłowicach to symboliczny powrót do korzeni. To właśnie w naszym mieście, w 1990 roku, organizacja zaczynała swoją działalność – początkowo przy kościele na Janowie. Tam stawiano pierwsze kroki, tam zrodziła się idea niesienia pomocy osobom ciężko chorym w duchu szacunku, empatii i miłości. Przez lata główna siedziba Cordis mieściła się w Katowicach-Janowie, gdzie działa nadal. Teraz, ponad trzy dekady później, Hospicjum powraca do Mysłowic – silniejsze, bardziej doświadczone i gotowe, by zmieniać rzeczywistość potrzebujących.
Budynek przy ul. Kościelnej przez wiele lat stał pusty. Mimo swojej wartości historycznej i architektonicznej, nie przyciągał inwestorów, a jego stan systematycznie się pogarszał. Przełomem okazała się decyzja miasta o przekazaniu obiektu Hospicjum Cordis w lipcu 2023 roku, z 99-procentową bonifikatą. To był ważny gest – choć symboliczny – który umożliwił rozpoczęcie procesu tworzenia nowej przestrzeni opiekuńczej.
Dzięki wsparciu środków unijnych, pracy wielu wolontariuszy, hojności darczyńców i nieustającej determinacji zespołu Cordis, budynek zmienił się nie do poznania. Dziś mieści się w nim nowoczesne, w pełni przystosowane Centrum Opieki Wytchnieniowej. Każdy detal – od funkcjonalnych przestrzeni po dostosowanie do potrzeb osób z niepełnosprawnościami – został przemyślany z myślą o komforcie podopiecznych.
Dla kogo jest to miejsce?
Centrum dedykowane jest osobom starszym, przewlekle i ciężko chorym oraz niepełnosprawnym. Oferuje zarówno dzienną opiekę, jak i możliwość pobytu całodobowego – nawet przez trzy miesiące – dla ośmiu osób, które wymagają szczególnej troski i opieki. Oprócz tego dostępne będą zajęcia terapeutyczne, sala gimnastyczna, kuchnia oraz przestrzenie wspólne, które mają sprzyjać relacjom i codziennej aktywności.
– Tutaj będzie można naprawdę odpocząć. Chcemy, by osoby wyczerpane opieką nad bliskimi w domu, albo ci, którzy zostali z chorobą sami, poczuli się znów bezpiecznie. To miejsce ma być spokojne, ciepłe, domowe – mówi Jolanta Grabowska-Markowska, prezes Społecznego Towarzystwa Hospicjum Cordis.
Nieobecni obecni… milczeniem
Wydarzenie, które zgromadziło wielu darczyńców, wolontariuszy, mieszkańców i osoby związane z Cordis, odbyło się niestety bez udziału przedstawicieli władz Mysłowic. Nie pojawił się prezydent miasta ani żaden z jego zastępców, mimo wcześniejszych deklaracji o wspieraniu projektu.
Ta nieobecność nie przeszła bez echa. Wielu uczestników wyrażało zaskoczenie, inni – rozczarowanie. Bo choć przekazanie budynku było ważnym gestem, to – jak słyszymy od osób zaangażowanych w budowę placówki – Cordis liczyło na znacznie więcej: nie tylko deklaracje, ale realne wsparcie w trakcie procesu modernizacji.
Czy zabrakło chęci, odwagi czy może zwykłej empatii? Tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że obecność władz na otwarciu byłaby wyrazem szacunku wobec tych, którzy przez miesiące ciężko pracowali, by stworzyć to miejsce. I wobec tych, którzy będą z niego korzystać.
Głos samorządu
Jedną z nielicznych reprezentantek miejskiego samorządu była radna Dorota Konieczny-Simela, która w swojej wypowiedzi nie ukrywała emocji:
– Brzezinka zyskała coś więcej niż ośrodek opieki. To miejsce daje nadzieję i poczucie wspólnoty. Jestem dumna, że właśnie tu Cordis Konsek znalazł swój nowy dom. Przykro mi, że nie ma dziś prezydenta. Wiem jednak – bo dopytywałam o to kilka miesięcy temu na sesji – że miasto nie wsparło w oczekiwanym przez Towarzystwo zakresie tej modernizacji – mówiła.
Otwarcie Centrum Opieki Wytchnieniowej w Brzezince to dowód na to, że tam, gdzie zawodzi polityka, działa ludzka solidarność. Miejsce, które przez lata było zapomniane, dziś tętni życiem i nadzieją. I to dzięki wspólnemu wysiłkowi organizacji pozarządowej, darczyńców, społeczników i mieszkańców.
To nie była uroczystość o polityce, tylko o człowieczeństwie. O tych, którzy dają z siebie wszystko, by chorzy mogli żyć godnie. I o tych, którzy zyskali nowe miejsce, gdzie będą mogli poczuć się bezpiecznie.
Mieszkańcy Brzezinki już wiedzą – ich dzielnica ma nowe serce. Bijące cicho, ale mocno.
gm
źródło: CTMyslowice.pl