Milionowe zobowiązania, fotel prezesa MPWiK i droga woda. Mysłowicka szkoła zarządzania?

Udostępni

 

 

 

Nowe oświadczenie majątkowe prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Mysłowicach Łukasza Wszołka daje sporo materiału do przemyśleń. Jeszcze więcej daje jego porównanie z dokumentem składanym na początku prezesury. Wielomilionowe zobowiązania związane z zakończoną działalnością gospodarczą nie przeszkodziły w objęciu sterów jednej z najważniejszych miejskich spółek. Tymczasem mieszkańcy Mysłowic za wodę i ścieki płacą wyraźnie więcej niż mieszkańcy wielu dużych miast regionu.

 

Łukasz Wszołek został prezesem MPWiK 1 marca 2025 roku. Informację o jego nominacji przekazywał wówczas Urząd Miasta Mysłowice. Samo MPWiK jest spółką należącą w 100 procentach do Gminy Miasto Mysłowice.

I właśnie ten fakt sprawia, że pytania o prezesa nie są wyłącznie pytaniami o jednego człowieka. Są również pytaniami o standard nadzoru właścicielskiego sprawowanego przez władze Mysłowic.

Bo historia zawodowa obecnego prezesa jest, delikatnie mówiąc, nietypowa.

Najpierw zamknięcie działalności, chwilę później miejska prezesura

 

W oświadczeniu składanym po objęciu funkcji Wszołek wykazał bardzo długą listę zobowiązań związanych przede wszystkim z działalnością gospodarczą zamkniętą 15 lutego 2025 roku.

Na liście znaleźli się między innymi banki, ZUS, Urząd Skarbowy, PFRON, firmy leasingowe, faktor, ubezpieczyciele oraz kontrahenci. W skorygowanym oświadczeniu wskazano również należności wobec samego miasta Mysłowice.

A dwa tygodnie po zamknięciu działalności – od 1 marca – Wszołek został prezesem MPWiK.

Trzeba przyznać, że jest to dość oryginalna ścieżka kariery. W tradycyjnym modelu rekrutacji na stanowisko odpowiedzialne za zarządzanie wielomilionowym przedsiębiorstwem doświadczenie w biznesie jest atutem. W Mysłowicach najwyraźniej nawet doświadczenie zakończone imponującą listą wierzycieli nie musi być przeszkodą.

Lista zobowiązań była zresztą tak obszerna, że mogłaby spokojnie robić za osobny załącznik do CV.

Było około 5,6 mln zł. Teraz w rubryce zobowiązań jest ponad 7,3 mln zł

Proste zsumowanie kwot w złotych wpisanych do poprzedniego skorygowanego oświadczenia daje około 5,58 mln zł, nie licząc dwóch zobowiązań leasingowych wynoszących łącznie ponad 35 tys. euro.

W najnowszym oświadczeniu z 30 kwietnia 2026 roku znajduje się już 29 pozycji zobowiązań, a suma podanych przy nich kwot wynosi około 7,34 mln zł.

Trzeba tutaj zrobić istotne zastrzeżenie: nie można automatycznie uznać 7,34 mln zł za całkowitą wartość niezależnego kapitału zadłużenia. W wykazie pojawiają się m.in. wierzytelności po cesjach oraz zobowiązanie związane z gwarancją BGK, więc część pozycji może być ze sobą ekonomicznie powiązana.

Nie zmienia to jednak obrazu sytuacji: skala zobowiązań wykazywanych przez prezesa miejskiej spółki jest wielomilionowa.

Przykładowo zobowiązanie wobec ZUS, które wcześniej wynosiło około 728,5 tys. zł, w nowym oświadczeniu wskazano na ponad 956 tys. zł. W przypadku PKO BP kwota wzrosła z około 563 tys. zł do ponad 852 tys. zł. Pojawia się także pozycja dotycząca BGK na ponad 811 tys. zł.

Miejska spółka daje za to stabilniejsze dochody

Prywatny biznes mógł pozostawić po sobie skomplikowaną sytuację finansową, ale praca w miejskiej spółce wygląda już znacznie spokojniej.

Za 2025 rok Wszołek wykazał 183 tys. zł brutto dochodu z tytułu pełnienia funkcji w zarządzie MPWiK oraz dodatkowe 39 032,68 zł brutto z umowy o pracę w spółce.

Łącznie to ponad 222 tys. zł brutto.

Można więc powiedzieć, że po burzliwym etapie przedsiębiorczości miejska spółka okazała się zdecydowanie spokojniejszym portem.

Tyle że za funkcjonowanie tego portu płacą mieszkańcy.

25,67 zł za wodę i ścieki. Katowice? 17,78 zł

Od 30 sierpnia 2026 roku mieszkańcy Mysłowic płacą brutto 10,42 zł za metr sześcienny wody oraz 15,25 zł za metr sześcienny odprowadzonych ścieków.

Łącznie daje to:

25,67 zł za 1 m³ wody wraz z odprowadzeniem ścieków – bez uwzględniania dodatkowych opłat abonamentowych.

I dopiero zestawienie tej kwoty z innymi miastami pokazuje, dlaczego mieszkańcy mają prawo pytać o kondycję i sposób zarządzania MPWiK.

Miasto Woda brutto Ścieki brutto Razem za 1 m³
Mysłowice 10,42 zł 15,25 zł 25,67 zł
Katowice 7,53 zł 10,25 zł 17,78 zł
Tychy 8,00 zł 11,40 zł 19,40 zł
Jaworzno 7,40 zł 13,08 zł 20,48 zł
Rybnik 8,78 zł 12,55 zł 21,33 zł

Katowickie Wodociągi podają obecnie łącznie 17,78 zł brutto za metr sześcienny wody i ścieków. W Tychach woda kosztuje 8 zł brutto, natomiast odbiór ścieków 11,40 zł, czyli razem około 19,40 zł. W Jaworznie aktualne wartości to odpowiednio 7,40 zł i 13,08 zł, czyli 20,48 zł, a w Rybniku dla podstawowej grupy gospodarstw domowych jest to 8,78 zł za wodę i 12,55 zł za ścieki — razem 21,33 zł.

To oznacza, że w tym zestawieniu Mysłowice są:

o 7,89 zł na każdym metrze sześciennym droższe od Katowic, czyli o około 44 procent.

Przy zużyciu 10 m³ miesięcznie sama różnica w opłacie zmiennej wynosi blisko 79 zł miesięcznie. W skali roku to prawie 950 zł różnicy – bez liczenia abonamentów.

Tu żart zaczyna już kosztować całkiem realne pieniądze.

Wszołek nie wymyślił tej taryfy. Ale dziś odpowiada za MPWiK

Dla uczciwości trzeba podkreślić bardzo ważną rzecz. Nie można napisać, że Łukasz Wszołek osobiście doprowadził do tego, że Mysłowice mają droższą wodę od Katowic czy Tychów.

Obecna taryfa jest kolejnym etapem trzyletniego systemu taryfowego zatwierdzonego jeszcze w 2024 roku, czyli przed objęciem przez niego funkcji prezesa.

Co więcej, w okresie od sierpnia 2025 do sierpnia 2026 metr sześcienny wody kosztował w Mysłowicach 10,30 zł brutto, a ścieków 15,14 zł. Razem było to 25,44 zł. Od końca sierpnia 2026 roku jest to 25,67 zł.

Jest za to pełne prawo do zadania innego pytania.

Czy człowiek, którego własna działalność zakończyła się z tak rozbudowanym katalogiem zobowiązań, jest najlepszym możliwym kandydatem do zarządzania przedsiębiorstwem odpowiadającym za jeden z podstawowych systemów komunalnych miasta?

I drugie:

jakie kryteria stosowały władze miasta i organy spółki, powierzając mu tę funkcję?

Ktoś przecież uznał, że to dobry kandydat

Formalnie prezesa spółki powołuje jej rada nadzorcza. Nie oznacza to jednak, że władze miasta mogą umyć ręce od odpowiedzialności politycznej za to, kto zarządza MPWiK.

Gmina Miasto Mysłowice posiada 100 procent udziałów w spółce.

Dlatego mieszkańcy mają prawo pytać prezydenta Dariusza Wójtowicza i osoby odpowiedzialne za nadzór właścicielski: czy przed powierzeniem Łukaszowi Wszołkowi stanowiska przeanalizowano sytuację jego wcześniejszej działalności gospodarczej? Czy znana była skala zobowiązań? Czy uznano ją za nieistotną? A jeśli tak – dlaczego?

Bo doświadczenie biznesowe może być ogromnym atutem.

Ale kiedy biznes kończy działalność, pozostawiając za sobą listę banków, ZUS-u, urzędu skarbowego, ubezpieczycieli, leasingodawców i kontrahentów, słowo „doświadczenie” zaczyna mieć dość szeroką definicję.

A mieszkańcy Mysłowic mają dodatkowy powód, żeby patrzeć zarządowi MPWiK na ręce.

Za każdym razem, kiedy odkręcają kran.

gm

5 2 głosów
Ocena artykułu
Subskrybcja
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy najwięcej głosów
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Scroll to Top