Silesia Volley z wicemistrzostwem Florydy U-18 w Miami

Udostępni

Młode siatkarki Silesia Volley Mysłowice mają za sobą wyjątkowy występ na prestiżowym turnieju ROC Tournaments – Florida Volleyball Championships AAU Grand Prix w Miami. W kategorii U-18 mysłowicki zespół wywalczył 2. miejsce i tytuł wicemistrzyń Florydy, zapisując jeden z najważniejszych międzynarodowych sukcesów w historii klubu.

 

Turniej odbywał się w dniach 23-25 maja 2026 roku w Miami Beach Convention Center. Wydarzenie organizowane przez ROC Tournaments zgromadziło drużyny w kategoriach od 11U do 18U, a według lokalnych informacji w zawodach uczestniczyło kilka tysięcy młodych siatkarek i siatkarzy.

Silesia Volley była w Miami zespołem szczególnym -jako jedyny klub z Polski i Europy występujący w tym turnieju. Już sam udział w tak dużej imprezie był ogromnym wyróżnieniem, ale zawodniczki z Mysłowic poszły znacznie dalej. W rywalizacji z amerykańskimi drużynami pokazały charakter, determinację i bardzo dobrą organizację gry.

W kategorii 17-18 Club zgłoszonych było 29 drużyn, a wśród nich zespół Silesia Volley 18 1. To pokazuje skalę wyzwania, z jakim mierzyły się mysłowiczanki – nie był to symboliczny udział, lecz realna sportowa walka w mocno obsadzonej kategorii wiekowej.

Droga Silesii do finału była pełna emocji. Klubowe relacje informowały m.in. o zwycięstwie nad DNA Blue, które dało zespołowi awans do półfinału. Następnie Silesia wygrała półfinał 2:1, meldując się w wielkim finale turnieju ROC Tournaments w Miami.

Finał kategorii U-18 zakończył się drugim miejscem Silesia Volley. Choć do pełnego triumfu zabrakło jednego kroku, rezultat ten należy traktować jako ogromny sukces. Mysłowiczanki wracają z USA jako wicemistrzynie Florydy U-18, po turnieju rozegranym w międzynarodowej stawce, na tle drużyn funkcjonujących w bardzo rozwiniętym amerykańskim systemie młodzieżowej siatkówki.

« z 33 »

Na szczególne uznanie zasługuje fakt, że dla zawodniczek Silesii był to nie tylko turniej sportowy, ale również ogromne doświadczenie organizacyjne, mentalne i rozwojowe. Gra od rana do późnych godzin wieczornych, presja kolejnych spotkań, inny styl rywalizacji i amerykańska atmosfera dużej imprezy – wszystko to sprawiło, że wyjazd do Miami stał się dla zespołu prawdziwym sportowym sprawdzianem. Według relacji portalu CtMyslowice.pl trener Sebastian Michalak podkreślał, że zawodniczki „dają z siebie więcej niż wszystko”.

Występ Silesia Volley w Miami to także promocja Mysłowic, Śląska i polskiej siatkówki młodzieżowej. Drużyna, która jeszcze przed wyjazdem walczyła o wsparcie organizacyjne i finansowe, udowodniła na parkiecie, że zaproszenie na Florydę nie było przypadkiem. Była to nagroda za dotychczasową pracę, ale też potwierdzenie, że mysłowicki klub potrafi rywalizować na międzynarodowym poziomie.

Ten sukces ma jednak także gorzki, lokalny kontekst. Za wynikiem Silesia Volley stoi nie tylko talent zawodniczek, ale również wieloletnia praca trenera Sebastiana Michalaka – człowieka, który konsekwentnie budował poziom mysłowickiej siatkówki młodzieżowej i doprowadził drużynę do międzynarodowego sukcesu. Tacy trenerzy są dla miasta na wagę złota: potrafią przyciągać młodzież do sportu, wychowywać, motywować i pokazywać, że nawet klub z Mysłowic może rywalizować na prestiżowych turniejach za oceanem.

Tym bardziej niezrozumiałe i bulwersujące są informacje o okolicznościach odejścia Sebastiana Michalaka z pracy w MOSiR Mysłowice. Jeżeli miasto naprawdę pozbywa się ludzi zaangażowanych, skutecznych i rozpoznawalnych w środowisku sportowym tylko dlatego, że nie wpisują się w polityczne oczekiwania obecnej władzy, to jest to działanie skrajnie szkodliwe dla Mysłowic. Sport dzieci i młodzieży nie powinien być zakładnikiem politycznych sympatii, osobistych urazów ani wyborczych kalkulacji.

Prezydent Dariusz Wójtowicz powinien dziś odpowiedzieć na proste pytanie: czy Mysłowice stać na to, by tracić trenerów, którzy osiągają z młodzieżą takie wyniki? Bo jeśli miasto zamiast wspierać ludzi sukcesu wypycha ich poza miejskie struktury, wysyła fatalny sygnał całemu środowisku sportowemu. W Mysłowicach powinno liczyć się zaangażowanie, kompetencje i efekty pracy, a nie to, kto kogo poparł – albo nie poparł – w wyborach prezydenckich.

Srebrny medal Silesia Volley w Miami jest więc nie tylko powodem do dumy, ale również poważnym oskarżeniem wobec miejskiej polityki sportowej. Bo kiedy dziewczyny z Mysłowic udowadniają na Florydzie, że potrafią walczyć z najlepszymi, władze miasta powinny robić wszystko, by zatrzymać przy nich takich ludzi jak Sebastian Michalak . Tymczasem mieszkańcy mogą odnieść wrażenie, że w Mysłowicach łatwiej stracić wartościowego trenera niż zbudować system realnego wsparcia dla sportowych talentów.

Silesia Volley wraca z Miami z podniesioną głową, srebrnym medalem i tytułem wicemistrzyń Florydy U-18. To sukces zawodniczek, sztabu szkoleniowego, rodziców, sponsorów i wszystkich osób, które wsparły ten sportowy „American Dream”.

mt

0 0 głosów
Ocena artykułu
Subskrybcja
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy najwięcej głosów
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Scroll to Top